Strona główna rozwód Czy jesteś szczęśliwą osobą? Mój komentarz !

Czy jesteś szczęśliwą osobą? Mój komentarz !

autor ADWOKAT MARTA WNUK

Czy jesteś szczęśliwą osobą?

Czy jesteś szczęśliwą osobą? Jak to ja – lubię poruszać trudne tematy. Dzisiaj poruszymy kwestię szczęścia…

Do niniejszego wpisu zainspirował mnie klient. „Pani mecenas, już przy ślubie wiedziałem, że będzie rozwód” – powiedział.

Zdziwiłam się. Dlaczego? Dlatego, że był kolejną osobą, od której w ostatnim czasie usłyszałam podobne słowa. Skłoniło mnie to do refleksji.

JAK POMAGAM

Znaczenie podświadomości

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z kluczowej roli podświadomości. Jeżeli zawierając związek małżeński z góry zakładamy, że będzie rozwód, w mojej ocenie nie mamy szans na udane małżeństwo.

Druga kwestia – bardzo często w trakcie związku małżeńskiego padają słowa: Jak mnie jeszcze raz zdenerwujesz, rozwiodę się z tobą!”. 

Jeżeli wypowiemy lub usłyszymy te słowa kilkaset razy, w głowie zaczną kotwiczyć się negatywne myśli. Zaczynamy się poważnie obawiać, że faktycznie może dojść do rozpadu pożycia małżeńskiego…

Zapraszam Cię na mój kanał YouTube:

Pozew o rozwód  🎥

Rozwody – Tego nie rób w Sądzie 🎥

Rozwód z Manipulantem 🎥

Siła pozytywnego myślenia Czy jesteś szczęśliwą osobą?

Musimy przede wszystkim dbać o naszą podświadomość i jej pilnować. 

Jeżeli jesteśmy na etapie spotykania się z drugą osobą, z góry musimy przyjąć pozytywne rozstrzygnięcie naszej znajomości.  Nie możemy podchodzić do tego na zasadzie „spotkamy się i zobaczymy, jak będzie, w nic się nie angażuję”. Jeżeli bowiem się nie zaangażujesz, na pewno nic z tego nie wyjdzie. W takim przypadku nie licz na szczęśliwe zakończenie.

Nie możemy również żyć z drugą osobą w związku małżeńskim i myśleć, że jak się na nas zdenerwuje, skończy się rozwodem…

A gdyby tak zakotwiczyć sobie myśli: „Kocham tę osobę, spędzimy ze sobą całe życie, mimo lepszych i gorszych dni będziemy razem”. 

Ważna jest podświadomość i kotwiczenie pozytywnych myśli. To moja myśl na dzisiaj.

Czy szczęścia można się nauczyć?

A gdyby tak nauczyć się szczęścia? Ostatnio przyjęłam technikę, w myśl której co najmniej pięć razy dziennie mówię sobie, że jestem naprawdę szczęśliwa. Uwierzcie mi – to przynosi efekty…

Klient się spóźnia? – „ Jestem szczęśliwa – napiję się kawy”.

Sąd ma opóźnienie? – „Jestem szczęśliwa – wejdę sobie na Facebooka, zrelaksuję się”.

Dziecko krzyczy i rozlewa sok? – „Jestem szczęśliwa, bo je mam”.

Ktoś zranił moje uczucia? – „ Jestem szczęśliwa, bo jestem świadoma”.

Choroba? – „ Jestem szczęśliwa, bo wiem, że gdy wyzdrowieję, docenię zdrowie”.

Zatem pomyśl: „ Jestem szczęśliwa/y!”️

Więcej:

Dlaczego walczymy? Bo czujemy ból!

Polecane wpisy

Napisz komentarz

Umów się na Konsultacje [Płatną]